sobota, 12 listopada 2011

Czasami wole być zupełnie sama

Zacznijmy od tego, że wybieranie szafek, dywanów, paneli żyrandoli, farb doprowadza mnie do szału. Doprowadza mnie do szału tak jak Ty. niech się skończy już ten semestr, chce święta, a później ferie. Mam nadzieje na trójmiasto i pary na zimowej plaży <3 Międzyzdroje się nie udały, ale to nic, jeszcze pojedziemy. Wstępnie płynę jakoś w czerwcu w dwutygodniowy rejs morski, trzymajcie za mnie kciuki, bo bardzo chce żeby się udało. Waldek dał rade jak zawsze szkoda, że tak krótko. fryzjerka jak zawsze zjebała grzywkę -.-. Pozwólcie mi nie mieć zagrożeń na semestr, no! 
W niedziele wieczorem happysad ! ;)

Coma- Leszek Żukowski

poniedziałek, 7 listopada 2011

I’m scared tonight

Kto dziś zgarnął 5 z włocha bijacz?! A nawet nie umiałam do końca opowiadać. Jestem zadowolona z kartkówki z matmy, pierwsza pozytywna ocena będzie.
W piątek prawdopodobne wybieram się do Międzyzdrojów, będzie grubo. Przeprowadzam się oh yeeeah. 

Pójdziemy ze sobą powoli obok
Do końca wszystkiego żeby zacząć na nowo
Bez słowa i snu w zachwycie nocą
A bliskość rozproszy nasz strach przed ciemnością



i takie tam wygrzebane zdj z Alghero i Olbi





czwartek, 3 listopada 2011

By w cokolwiek grać trzeba mieć co przegrać

Zacznę od tego że oceny są beznadziejne, a przecież wszystko zależy od nich, si? -.-
Reszta bardzo ładnie sie układa, bo Ciebie już nie chce.
Chce poznać nowych ludzi. To dziś chyba na tyle.
A, jeszcze to ze chce już żeby przyjechali S. i D. <3

Walka z samym sobą to najwyższa forma sztuki. 


Zapomniałabym, że przecież nakurwiam na koncertos Waldemaros, czyli After b.
i tak żeby było z lekka wiadomo co to:

środa, 26 października 2011

kiedy patrzę na to jak jest już nie przechodzą mnie dreszcze

1.
Przerażają mnie moje oceny. Zastanawiam się czy się później nie przepisać gdzieś indziej, gdzie moją najlepszą oceną nie będzie 2 albo 3. Z drugiej strony mam mega fajna klasę <3, zapowiadają się fajne wycieczki: Rzym , Londyn, wymiana z włochami. Ale R. mnie wkurwia bardzo mocno.
2.
Kocham M i L całym sercem, nie wiem co bym bez was zrobiła. Pewnie nie była bym tym kim jestem i w tym miejscu, w którym jestem. Dziękuję, proszę o więcej.
3.
Weekend byłby dobry, gdyby nie to że muszę wyjechać, ale i tak damy radę. Noc z piątku na sobotę zapowiada się syto. cała sobota z resztą też ;)
4.
No i na koniec zostałeś mi jeszcze Ty. Jako numer cztery. Bawi mnie twoje zachowanie. Twoja wina, a zachowujesz się jakby była moja. Tak jak dziecko. Chyba już nie chcę naprawiać, ile można?



GrubSon.
Tak jakoś, nawet nie wiem czemu lubię, jak słucham kompletnie innej muzyki

sobota, 22 października 2011

Jak sie czujesz patrzac sobie prosto w twarz.

Oceny bardzo niedobre. Musze się za to wziąć, przecież już zostało mało czasu. Miałam wszystko naprawić, ale mi sie nie udaje. Będę się starać, ale to też musi działać w drugą stronę. Wczoraj Grubo Zosiu, z L i M. Bilety na happysad już są. Jutro jakieś szanty w radiu, nie wiem o co chodzi, będzie wixa.


I wtedy przejrzysz, i zrozumiesz nagle,
w jaką to przystań twą łódź pędzą żagle



poniedziałek, 17 października 2011

It's been said and done

Zaczynam wszystko od początku. Daje drugą szansę wszystkim z którymi byłam pokłócona, jeśli z mojej winy, to będę próbowała to naprawić. Do wszystkiego się od dziś przykładam.

Chyba się zmieniam.

Pozytywne spojrzenie na świat.

Jak nie ten to inny, nie ma co sobie robić wrogów.





A taki tam Szczecin <3

sobota, 15 października 2011

You're holding my hand

Więc mamy długi weekend. Piątek spędzony pięknie, Z A. i tymi przychlastami jeżdżącymi 51.
Buty są piękne, mam w nich 1,80m ale co mnie to. Podobno moje nogi są w nich piękne. Poprawka, w nich i bez nich. Nie ogarniam mojego życia jak na razie, więc jest tak jak zwykle. Popadnę w samouwielbienie przez W. tyle pochwał za każdym razem? No proszę. Odpierdolę duet z fletem, a co, ja nie mogę?  Mój nowy pomysł: chce nauczyć się grać na pianinie, jedyny problem to to ze nie mam pianina. Od tego miesiąca zaczynam się uczyć. Na pewno.
Nie wierze, ze to napisałam. hłashshshshhshs!