Końce nie zawsze są złe. Czasem zakończenie czegoś co trwało długo może być tylko wybawieniem.
Gdyby zaraz miał nastąpić koniec świata, pobiegła bym do Ciebie i powiedziała jak bardzo Cie kocham. Ale teraz nie pójdę. A zapytana dlaczego nie, odpowiadam po prostu, że się boje. Boje czego? Przecież nie tego, że mnie wyśmiejesz. Nie, chyba boje sie odrzucenia. każdy z nas się tego boi. A co TY byś zrobił wiedząc, że to już koniec? Żyłbyś na pełnych obrotach jak ja. Jak każdy, kto kocha życie.
Powracam do gitary. Już nawet nie potrafiłam pożądanie złapać żadnego akordu. Cholera, nie chce żeby to wszystko poszło na marne. Te wszystkie godziny z Bufetem, cała ta pieprzona klasyka. I moje marzenia. Biore się za siebie. Od jutra.
Myslovitz- sprzedawcy marzeń