Tak jest, wróciłam. Z zamiarem napisania czegoś, co nie będzie przynosiło wstydu. Nie mam weny, więc będą moje inspiracje, hobby i marzenia. enjoy!
i piosenka: 30 Seconds to Mars - This Is War
Pędząc przez rozkopany Szczecin na spotkanie z przyjacielem zaczepił mnie pewien facet. Przedstawił się jako poetę i zaczął wypytywać czy coś czytam, czy kupie jego książkę. Uparcie odmawiałam, przepraszając. Nie dawał za wygraną, a ja byłam już spóźniona. Na odczepnego kupiłam od niego tę książkę. Wracając autobusem postanowiłam zobaczyć czy jego tomik poezji był wart jakiś pieniędzy. Zaczytana wysiadłam dwa przystanki za moim. Książka była tego warta. Może kupie następną?
Można powiedzieć, że wakacje w pełni, a ja nic konkretnego nie robię. Zapowiada się mała impreza więc już nie mogę się doczekać. Czeka na mnie Koszalin i Kraków (mam nadzieje) ,a ja- jak to ja- nic sobie z tego nie robię tylko całymi dniami pije kawe, gram na gitarze na zmianę oglądając po raz 1388761249 Dr.House'a i Californication. Moje notki nie są chyba zbyt ambitne. Musze dojrzeć do tego aby napisać coś konkretnego. Na razie są wakacje, nie myślę, a próbuje napisać coś normalnego. Może powinnam wrócić na fbl. Chyba tam pasowałam. Zdjęcie mojej brzydkiej buzi komponuje się z głupimi tekstami. A może tylko ładne buzie nie są krytykowane za to, że nie potrafią nic oprócz ładnego wyglądania?No tak, przecież kobieta powinna leżeć i ładnie pachnieć. Srały much będzie wiosna. Kobiety dopiero teraz udowadniają co potrafią. Nie stoją już w cieniu swoich mężów i nie siedzą całymi dniami w domu opiekując się dzieciakami. Chyba, że właśnie tego chcą. Wtedy nikt ich nie odciągnie od bycia "kurą domową". A tak w ogóle to zostało udowodnione, że faceci mogą myśleć o tylko jednej rzeczy na raz, w przeciwieństwie do kobiet. A to ciekawe. Może dla tego gdy ktoś pyta się mnie "o czym myślisz?" nie potrafię mu udzielić konkretnej odpowiedzi.
Pierwsza notka. Przeniosłam się z fotobloga gdzie każdy ocenia ładna buzię a nie patrzy na treść. Kto by chciał być oceniany za wygląd? Na pewno nie ja. Każdy ma coś do powiedzenia. Mądrego lub nie. Każdy ma swoje zdanie, o którego słuszności nie powinien decydować nikt inny jak tylko on sam. Każdy ma swój gust, a jak powszechnie wiadomo o gustach się nie dyskutuje. W świecie gdy każdy zakłada maski i udaje kogoś innego ja próbuje pozostać sobą nie zasłaniając się żadną tekturową minką, dopasowaną do sytuacji. To chyba tylko tyle na dziś. Mimo tego, że słońce świeci to ja siedzę w domu i zajmuje się bazgroleniem i graniem na gitarze po raz 1441645795446347 tej samej piosenki.